Być flamenco cz. 3

Być flamenco cz.3

Małgorzata Matuszewska o flamenco i teatrze tańca

autor: Lidia Gruse

Flamenco z telewizji…

Na pytanie o to, skąd się wzięło w jej życiu flamenco, odpowiada z uśmiechem „z telewizji!…” - Zawsze szukałam jakiejś formy, w której będę mogła się wyrazić – wyjaśnia. - Ale flamenco naprawdę zobaczyłam po raz pierwszy w telewizji, po prostu. Tak naprawdę najbardziej interesował mnie i dalej interesuje teatr. Flamenco odbierałam jako sposób bycia, wyrażania się. Dla mnie jest ono czymś naturalnym - nauczyłam się go, ale jest moje, jest jakąś moją częścią. W sztuce chcę być poprzez teatr.

 

Małgorzata zobaczyła wtedy w TVP koncert flamenco, w którym Merche Esmeralda tańczyła soleares. Kiedy oglądała flamenco, odbierała jego wyraz. Dla niej ten taniec nie był egzotyczny, ale archaiczny. Do dziś uważa, że istnieją w nim bardzo archaiczne elementy. Współcześnie flamenco uważa się za sztukę, a nie folklor, ponieważ łączy ono wiele wpływów. - Na przestrzeni 20 lat, odkąd tańczę, flamenco bardzo się zmieniło – potwierdza Małgorzata.

Czy początki były trudne? - Strasznie się namęczyłam – przyznaje. - Przez dwa lata musiałam szukać, zanim znalazłam kogoś, od kogo mogłam się uczyć. To był 1989 rok, wyjazd do Hiszpanii był niemożliwy. Pojechałam uczyć się flamenco… do Sztokholmu. Dla kogoś to może dziwne, że zobaczyłam jeden występ w telewizji i tak zadecydowałam. Ale nigdy nie myślałam, że będę tancerką. Taniec był techniką, która pozwoli mi osiągnąć wyraz, który zobaczyłam.

A jednak została najbardziej znaną tancerką flamenco w Polsce.

Stopniowo Małgorzata wprowadza ten taniec do własnego teatru, choć w Polsce flamenco trudno jest skojarzyć z teatrem.

- Tak to wygląda w europejskich kategoriach – mówi. – Na Wschodzie nie odróżnia się teatru od tańca. Sam taniec flamenco jest bardzo indywidualną formą wyrażania się, osadzoną w pewnej estetyce.

Stopniowo Małgorzata wprowadza ten taniec do własnego teatru, choć w Polsce flamenco trudno jest skojarzyć z teatrem. Sam teatr tańca również nie jest u nas szczególnie popularny. - Jestem osobą, która kieruje się… może nie intuicją, ale mam taką wiarę, że to, co mi podpowiada mój wewnętrzny głos, jest właściwe. I nawet jeśli wiele rzeczy wskazuje na to, że to nie jest dobry pomysł… - urywa. – Cóż, parę razy zdarzyło mi się nie posłuchać siebie i wiem, czym to się kończy.

cd. nastąpi …

 Na zdjęciu : Małgorzata Matuszewska, Magdalena Navarrete, Andrzej Lewocki koncert 2007r. dla Trusted Brand w gmachu Politechniki Warszawskiej

 

Related Posts: • Poznaj Carmen… :) ... • Karta - Tylko Tańcz ... • Być flamenco cz.5 ... • Być flamenco cz. 2 ... • Być flamenco cz. 1 ...

About