Poznaj Barbarę Ilczuk … z notatnika L.Gruse

Barbara Ilczuk prowadzi w NTF zajęcia z różnych technik tańca orientalnego.

Poznaj wypowiedź Basi o jej spotkaniu z tańcem i tajnikach tańca orientalnego zapisaną przez Lidię Gruse.

Wypowiedź Basi może całkowicie zmienić Twoje wyobrażenie o tańcu orientalnym :)

Słuchać, słyszeć, czuć się wolną

Barbara Ilczuk, Taniec orientalny

 

Cierpliwość i entuzjazm

Jako dziecko bardzo chciałam tańczyć, ale nigdy nie miałam okazji. Tańcem zajęłam się dopiero po studiach. Trafiłam przypadkiem na zajęcia z tańca orientalnego. Muzyka nie zachwyciła mnie, wydała się trudna w odbiorze, ale atmosfera na zajęciach była na tyle przyjemna i relaksująca, że postanowiłam zostać. Wkrótce taniec towarzyszył mi przez pięć dni w tygodniu.

Z wykształcenia jestem filologiem, rusycystką. Miałam przygotowanie pedagogiczne, więc stosunkowo łatwo było mi wejść w rolę instruktora, mimo że nie miałam wówczas jeszcze wystarczającej wiedzy na temat tańca orientalnego i kultury Orientu. Moje zajęcia spotkały się z dobrym odbiorem i to zachęciło mnie do dalszego rozwoju i pracy. By uczyć innych, trzeba mieć dużo cierpliwości i entuzjazmu.

 

Z bijącym sercem w Kairze

 

Szukając nowych ścieżek, trafiłam na kurs dla instruktorów w Kairze u profesora Hassana Khalila. Nigdy nie byłam w żadnym kraju arabskim, więc jechałam tam z bijącym sercem. Grupa była nieliczna, tancerki pochodziły z Kanady, Grecji, Francji, Rosji, Czech, Australii. Przedział wiekowy był bardzo różny, ponieważ każdą techniką można zająć się w każdym wieku, a panie w wieku dojrzałym często wnoszą więcej rozważnej kobiecości niż młody instruktor.  Kurs obejmował zajęcia teoretyczne, wykłady na temat rytmów, muzyki oraz praktyczne – choreografie. Te ostatnie były dla mnie trudne, ponieważ różniły się od choreografii, z którymi zetknęłam się w Europie. Choreografie Hassana Khalila oparte są na stylu klasycznym, złotym wieku tańca orientalnego, z okresu 20-lecia międzywojennego i późniejszym. Wielu osobom mogą wydać się proste – wymagają jednak bardzo dobrej znajomości techniki tańca, trzeba je naprawdę dobrze zatańczyć, żeby wydobyć ich charakter. Aktualnie na scenach kairskich króluje raczej sceniczny show, z elementami kabaretowymi. Gdy zestawi się go ze stylem klasycznym, widać różnicę w ruchach, aranżacjach, strojach.

Na egzaminie trzeba było zrobić analizę muzyczną utworu, a potem wykazać się tanecznie. Każda z instruktorek wybierała sobie choreografie, od folklorystycznych (np. taniec nubijski), z Aleksandrii i z krajów zatokowych, po klasyczne. Było to zachwycające, ile każda z nas może do tych choreografii wnieść. Jako uczennice profesora, nie poprzestajemy na już zdobytej wiedzy i umiejętnościach, regularnie bierzemy udział w jednym z dwóch kairskich festiwali tanecznych.

 

Taniec orientalny – emocje

 

Taniec orientalny może być prezentowany w różnych miejscach i sytuacjach. Różnie też bywa nazywany, np. tańcem brzucha, który kojarzy nam się mniej ze sztuką, a bardziej z atmosferą klubową, tańcem wschodnim, tańcem orientalnym - raqs sharki. Na temat tańca orientalnego informacji źródłowych jest niewiele. O tym tańcu i jego genezie najczęściej piszą same tancerki , szczególnie w Niemczech i Stanach Zjednoczonych, gdzie od dawna cieszy się on dużą popularnością. Zachód docenia obecnie nie tylko formę sceniczną, ale również korzenie - folklor arabski i jego niesamowite bogactwo.

 

Dla mnie taniec ten na początku był formą relaksu i oderwania od rzeczywistości, potem stał się wyzwaniem. Aktualnie pracuję tylko w szkołach tańca. Całe moje życie jest podporządkowane uczeniu tańca orientalnego i rozwijaniu się. Kiedy tańczę, czuje się wolna. Taniec dał mi dużo pewności siebie i samoświadomości, na każdym poziomie – cielesnym, emocjonalnym. Żeby tańczyć, trzeba umieć się wyciszyć i otworzyć. Dzięki tańcowi orientalnemu można wydobyć na powierzchnię wszystkie emocje, które się kiedyś przeżyło lub które można przeżyć – bo te emocje są obecne w orientalnej muzyce. Dlatego na zajęciach można przeżyć coś w rodzaju „katharsis”. Młode dziewczyny, ucząc się tańca orientalnego, skupiają się raczej na technice, a dojrzałe kobiety, dzięki swemu życiowemu doświadczeniu, łatwiej „wchodzą w muzykę” i interpretują ją poprzez swoje emocje.

 

Domowy, świątynny, uliczny, klubowy, sceniczny?

 

Profesor Hassan Khalil uważa, że w poszukiwaniu korzeni tańca orientalnego należy sięgnąć do człowieka pierwotnego. Taniec ten był językiem ciał, sposobem porozumiewania się ludzi miedzy sobą i z bóstwem. Zarówno folklor, jak i scena oraz taniec rytualny, świątynny mają tu więc wspólny pień.

Mówi się o wpływach hinduskich, tancerkach docierających z Indii do Egiptu. Opisy tańca pojawiają się w starożytnych poematach, widzimy je na malowidłach, ale trudno z nich wywnioskować, jaką konkretnie kombinację ruchów opisują i przedstawiają. Różne formy tego samego tańca orientalnego w przeszłości i dziś mają równoległy byt: taniec świątynny, pokazowy dla bogacza, taniec domowy i taniec sceniczny, taniec na ulicach. Współczesny taniec sceniczny czerpie ze wszystkich swych źródeł.  Znaki i symbole w gestykulacji zostały jednak zatarte. Fale dłoni wciąż można odnosić do powietrza, wody, wiatru, duchowości. Gesty obecne we współczesnym tańcu orientalnym zaczerpnięte są  głównie z życia widzów – wyrażają radość, gniew, cierpienie w zrozumiały dzisiaj sposób. Gestykulacja w krajach arabskich, jest jednak różna od naszej europejeskiej.

 

Piękna kobieta, czyli dlaczego warto uczyć się tańca orientalnego?

 

Jest to taniec dla wszystkich kobiet, niezależnie od wieku i sprawności fizycznej. Nie należy do technik prostych, trzeba włożyć weń wysiłek i poćwiczyć - ale część ruchów z tego tańca już w naszym ciele jest. Muzyka jest przebogata. Baza ruchowa jest jedna, dla folkloru, formy klasycznej, czy popu orientalnego i innych współcześnie popularnych form. Rozwój jest kwestią indywidualną, jednak znając już zaledwie dwa, trzy ruchy możemy tańczyć, świetnie się bawić i mieć z tego przyjemność.

Na moich zajęciach uczymy się nie tylko ruchów. W ich zakresie mamy pewną bazę ruchów i kroków, którą potem rozwijamy, najważniejsze jest jednak zrozumienie muzyki. Kładę nacisk na to, by słuchać i słyszeć. Chcę, by kobiety były świadome tego, jak łączyć ruch i muzykę. Opowiadam też o tancerkach, wysyłam linki, polecam filmy i pokazy, by wiedziały jak wiele twarzy ma ten taniec.

W Polsce rzadko podejmujemy się uczenia panów. Na Zachodzie panowie są tą techniką bardziej zainteresowani, a wielu arabskich nauczycieli to właśnie mężczyźni. Ponieważ są to  zajęcia głównie dla pań i spotykamy się w kobiecym gronie, można także rozwijać się emocjonalnie. W NTF grupy nie są liczne. Na zajęciach można podzielić się odczuciami. Młode dziewczyny mogą zobaczyć, jak fajnie jest być kobietą - w każdym wieku.

 Jako kobiety czujemy się dziś często przytłoczone nadmiarem obowiązków i oczekiwań. Dom, dzieci, rodzina, praca zawodowa, a często jeszcze dodatkowa szkoła czy kurs – wszędzie trzeba być piękną, profesjonalną i bezbłędną. Zdarza się, że na zajęciach wiele razy musimy się pomylić, by się czegoś nauczyć, ale tu nikt nie ma o to do nas pretensji. Bez zazdrości, bez kompleksów, poczujemy się szybko piękną , bo przede wszystkim szczęśliwą kobietą.

 

Related Posts: • wykładowcy ... • Poznaj Joannę … z notatnika L. Gruse ... • Poznaj Nadię Mazur … z notatnika L.Gruse ... • PROGRAM 45 ... • Poznaj Carmen… :) ...

About