Poznaj Nadię Mazur … z notatnika L.Gruse

Poznaj Nadię Mazur, tancerkę Flamenco i nauczycielkę związaną z Teatrem i Studiem Tańca NTF. Poniżej wypowiedź, na podstawie rozmów z Nadią, skrzętnie przez Lidię Gruse spisana :

 

Tańczą wszystkie części ciała

Nadia Mazur taniec flamenco

Taniec nie zna granic

Urodziłam się w Kazachstanie. Moi dziadkowie ze strony taty zostali wysłani z Polski do Kazachstanu w 1939 roku. Moja mama jest Ukrainką. Przyjechała do Kazachstanu na studia.

W Kazachstanie skończyłam szkołę muzyczną oraz uprawiałam różne sporty. Potem wyjechałam do Polski na studia. Tu skończyłam muzykologię na Uniwersytecie Warszawskim i zaczęłam tańczyć flamenco. A od 2007 do 2010 r. uczyłam się już flamenco w Hiszpanii. Tańczę flamenco do dziesięciu lat. Zaczęłam hobbystycznie, chodziłam na wszystkie kursy i warsztaty flamenco w Warszawie. Potem zdecydowałam się na wyjazd do Hiszpanii, do Sevilli. To była bardzo dobra decyzja.

Nauka w Sevilli

Przez trzy lata chodziłam do szkół flamenco w Sevilli. Ukończyłam Fundación Cristina Heeren de Arte Flamenco na poziomie avanzado. Moimi nauczycielami byli: Ursula Lopez, Milagros Menjibar, Rafael Campallo, Carmen Ledesma, Javier Barón, Jose Galvan, Ruben Olmo, Adela Campallo, Leonor Leal i inni. W Sevilli również miałam zajęcia z flamencologii.

 Różnica między nauczaniem w Polsce i Hiszpanii polega wg mnie na tym, że w Hiszpanii nie uczy się „do płyty”. Tam śpiewaków i gitarzystów jest tylu, ilu tancerzy. W każdej szkole jest więc akompaniament i na zajęciach nie tylko można uczyć się kroków, ale przede wszystkim obserwuje się współpracę tancerza z muzykami. Doświadczam tego, jak się tworzy taniec. Zaczynam więc rozumieć, że flamenco jest żywe, i że nie można cały czas tańczyć, śpiewać i grać tak samo. Również w Sevilli nauka flamenco trwa przez całą dobę – chodzi się na wszystkie koncert i imprezy flamenco. Zaczyna się ten taniec rozumieć. A to jest w Polsce najtrudniejsze do przekazania. Tutaj mamy inne podejście do tańca. Myślimy o nim jako o choreografii. Nie można się pomylić, nie można zapomnieć kroku albo go zmienić, bo płyta zawsze gra tak samo. A w Hiszpanii można nauczyć się mylić i zmieniać nagle na scenie kroki - i muzycy idą za tobą. To jest niesamowite! Czujesz współpracę. 
 

Miłość do flamenco

Zakochałam się we flamenco od razu, jak je zobaczyłam. Spodobało mi się, że jest to tak wolny taniec, że nie ma zasad. A przynajmniej tak to wyglądało na początku, bo potem okazało się, że zasad jest bardzo dużo. Flamenco opowiada historie; jest to taniec bardzo żywy, prawdziwy, uczuciowy. Można nim dużo wyrazić. Kiedyś chciałam zostać aktorką. Teraz spełniam się w tańcu. Poza tym, nauka flamenco była wyzwaniem. A ja lubię trudności. Moim zdaniem flamenco to najtrudniejszy taniec, bo tańczą w nim wszystkie części ciała i praca nóg jest bardzo skomplikowana. Trzeba bardzo się napracować, żeby to zaczęło jakoś wyglądać.               

Dlaczego warto uczyć się flamenco na moich zajęciach?

Poprawa nastroju, zastrzyk energii, sylwetka pawia i wzmocnione mięśnie - to obiecuję od razu. Na moich zajęciach pracujemy dużo nad sylwetką, ponieważ uważam, że to jest najważniejsze nie tylko w tańcu, ale również na co dzień. Staram się przekazać prawdziwą wiedzę o flamenco. Dużo tłumaczę, co, jak, dlaczego. Staram się zachęcać i na każdych zajęciach daję z siebie wszystko. Na pewno każdy chętny nauczy się na nich tańczyć flamenco, zrozumie flamenco i polubi flamenco.

Ekoośrodek z flamenco

Poza flamenco interesuje mnie ekologia, zdrowy sposób życia oraz gospodarka wiejska. Właśnie dlatego nie piję alkoholu, nie palę, jestem veganką oraz interesuje sie permakulturą. Moim marzeniem jest mieć eco-ośrodek wypoczynkowy z różnymi aktywnościami, między innymi – z zajęciami flamenco :)

Related Posts: • wykładowcy ... • Poznaj Joannę … z notatnika L. Gruse ... • PROGRAM 45 ... • Zdjęcia z Sevilli ... • Poznaj Carmen… :) ...

About